|
Blog > Komentarze do wpisu
Porządki pozostałe i wizyta kulinarna choć nie przede wszystkimPoza Karpiem, o którym poniżej, wiele innych rzeczy ciekawych kulinarnie się działo, ale jakoś wciąż czasu nie było usiąść i opisać. Będę sie starał poprawić i znów notować je tu w należytym porządku. Teraz wspomnę jedynie o czymś, co tak na prawdę nie kulinarnie wryło mi się w pamięć szczególnie. Byłem bowiem znów w Farinie. No cóż, Farina jak Farina, pisałem już poprzednio, trzyma fason. Ile by jednak gwiazdek nie dać, nic nigdy nie przewyższa Towarzystwa, w którym się tam zjawiłem. Zjedliśmy Karmazyna, Karmazyn jak Karmazyn, znakomity był. Ale ja pamiętam tylko, że byliśmy bardzo ę i ą :). poniedziałek, 15 lutego 2010, cookingman
|
;
|